Do przyjaciela

Mój przyjacielu, czy mnie słyszysz?
Mój szept od plusku fali cichszy,
cichszy niż lekkie wiatru tchnienie,
cichy, jak ciche jest westchnienie?

Mój przyjacielu, czy mnie widzisz?
Mą postać, jak ku tobie idzie,
choć niewyraźną, lecz znajomą,
z przyjaźnie wyciągniętą dłonią?

Mój przyjacielu, czy mnie czujesz?
Mój dotyk delikatny, czuły,
mój zapach dla ciebie znajomy
i smak mej łzy, tak bardzo słonej?

Wiem, że mnie słyszysz, widzisz, czujesz
i choć chwilowo nie rozumiesz,
wiesz, że cię wezmę znów na ręce...
Bo przecież koty wiedzą więcej.

Autor: Marta "Majorka" Chociłowska-Juszczyk



Borys

08.08.1990 - 12.10.2006


Mieszkał z nami od szóstego tygodnia życia, kiedy to przynieśliśmy do domu maleńką biało-rudą miauczącą kuleczkę. Był bardzo wesoły i energiczny, całe życie uwielbiał się bawić.

Od zawsze był przywódcą kociego stada. Dbał, żeby żwirek w kuwecie był czysty, pokazywał, że miski czas napełnić jedzeniem. Zawsze czekał, aż jego podopieczni się najedzą, dopiero potem sam podchodził do miski. Reszta kotów bez jednego miauknięcia akceptowała jego dominację, nawet w ostatnich chwilach jego życia, kiedy był już bardzo słabiutki i stareńki...

Borysek bezgranicznie ufał swoim domownikom, bez problemu można mu było dać tabletkę, czy wyczyścić uszka. Garnął się do człowieka, godzinami mógł siedzieć na kolanach, uwielbiał być noszony na rękach i wtulał się całym ciałkiem mięciutko w człowieka. To był kot, który kochał ludzi...

Kiedy przez Tęczowy Most odszedł do Krainy Wiecznych Łowów zrobiło się bardzo smutno.

Borysku, będzie ciebie bardzo brakować...




Kontakt:

Dorota Boesche
tel.: +48 0604 591 962 lub 32 2562732
e-mail: dorotaboesche@wp.pl
gadu-gadu: 8897823
Katowice

Design by morigan © 2010 All rights reserved